Feb 28

Ile zarabia tłumacz literacki

MoneyOczywiście za mało. Albo tyle, na ile się umówią z wydawcą. A co zrobić, jeśli już po wydaniu książki uznamy, że dostaliśmy za mało? Nie wiem jak w Polsce, ale w Niemczech niedawno tłumaczka postanowiła zawalczyć o więcej. I udało jej się.


W październiku ubiegłego roku sąd wydał wyrok, zgodnie z którym tłumacze w Niemczech będą nie tylko otrzymywać stałe wynagrodzenie za każdą stronę przetłumaczonego tekstu, ale również — jeśli książka zostanie sprzedana w nakładzie powyżej 5000 egzemplarzy — tłumaczowi przysługiwać będzie 0,8% ceny sprzedaży w przypadku książek w twardej oprawie oraz 0,4% w przypadku książek w oprawie miękkiej. Jako ciekawostkę dodam, że tłumaczka, która pozwała wydawcę dostała zgodnie z umową 15 Euro za stronę tłumaczenia z angielskiego na niemiecki. Cóż, pozazdrościć.

Przy okazji jednak rodzi się pytanie, jak wygląda wynagrodzenie tłumaczy literackich w Polsce na tle zarobków w innych krajach. I tu z pomocą przychodzi raport z wyników badania przeprowadzonego w latach 2007/2008 przez Europejską Radę Zrzeszeń Tłumaczy Literackich (Conseil Européen des Associations de Traducteurs Littéraires, CEATL). Niestety, badanie nie obejmowało naszego kraju. Czego można się dowiedzieć z raportu?

Po pierwsze – na jakich zasadach wynagradzani są tłumacze. W zasadzie nie ma tu niespodzianek, bo i sposobów rozliczania wynagrodzenia nie ma wiele: stała opłata od objętości tekstu (liczonego w znakach, słowach lub stronach), procent od ceny zbytu książki, lub ustalona zaliczka (zazwyczaj zależna od objętości dzieła) oraz procent od ceny zbytu. Co ciekawe, zazwyczaj w danym kraju stosowany jest tylko jeden rodzaj rozliczania – w Belgii, Katalonii, Francji i Hiszpanii stosuje się niemal wyłącznie opłaty od ceny zbytu, ew. z zaliczką na ich poczet. Z ankietowanych krajów tylko w Wielkiej Brytanii równie powszechne są wszystkie trzy opcje – tak jak w Polsce. W większości krajów Europejskich powszechną praktyką jest płacenie tłumaczom stałej stawki od jednostki rozliczeniowej.

Po drugie – ile zarabiają tłumacze. Dane dla standardowej strony rozliczeniowej (1800 znaków) prezentuje tabela poniżej. Kwoty podane są w Euro. Pierwsza wartość to stawka minimalna, następnie stawka średnia i stawka maksymalna.

Stawki za tłumaczenia literackie.
Kwoty w Euro za 1800 znaków.

Austria 16,80 – 21,60 – 26,40
Belgia 25,92 – 31,68 – 36,00
Chorwacja 5,00 – 7,00 – 12,00
Czechy 3,00 – 5,50 – 9,00
Dania 13,50 – 16,05 – 18,85
Finlandia
12,70 – 19,20 – 24,30
Francja 21,60 – 30,96 – 36,00
Grecja 7,00 – 10,00 – 30,00
Hiszpania 10,50 – 13,50 – 19,20
Holandia 19,10 – – 21,60
Irlandia 28,80 – – 34,56
Katalonia 7,70 – 11,14 – 17,14
Litwa 3,90 – 5,65 – 7,60
Niemcy 14,40 – 21,90 – 27,60
Norwegia 31,08 – – 31,08
Portugalia 9,00 – 12,00 – 18,00
Słowacja 3,00 – 7,25 – 11,50
Słowenia 7,50 – 11,40 – 16,80
Szwajcaria 24,00 – – 30,00
Szwecja 23,18 – 27,54 – 30,42
Wielka Brytania 17,28 – 28,80 – 34,56
Włochy 5,40 – 11,35 – 22,70

Jak na tym tle wyglądają stawki „obowiązujące” w Polsce? Niestety o kwotach z Belgii czy Szwecji możemy tylko pomarzyć — plasujemy się na poziomie Czech i Słowacji.

Ba, jak wynika z raportu, jesteśmy jednym z nielicznych krajów Europejskich, w których tłumacze nie czerpią żadnych zysków z wypożyczania owoców ich pracy z bibliotek – w większości krajów poza Polską, Belgią, Chorwacją, Irlandią i Portugalią istnieją organizacje (analogiczne jak nasz ZAiKS dla twórców muzycznych), zajmujące się pobieraniem i dystrubucją opłat za publiczne korzystanie z dzieł literackich.

Cały raport zawiera znacznie więcej informacji dotyczących tłumaczy literackich – np. ich liczbę w różnych krajach (od 50 w Szwajcarii do 2000 w Niemczech), dane dotyczące liczby przekładów i udziału tłumaczeń w całkowitej liczbie wydawanych dzieł literackich, oraz wiele innych. Zachęcam do lektury. Raport dostępny jest pod tym adresem (PDF).

1 comment

    • Monika Rozwarzewska on 2010/03/31 at 16:04
    • Reply

    “jeśli książka zostanie sprzedana w nakładzie powyżej 5000 egzemplarzy — tłumaczowi przysługiwać będzie 0,8% ceny sprzedaży w przypadku książek w twardej oprawie oraz 0,4% w przypadku książek w oprawie miękkiej” – gdyby ta zasada obowiązywała w Polsce, mogłabym długo żyć z takich procentów…
    Pozdrawiam!

Leave a Reply

Your email address will not be published.